Strona Hufca ZHP Legionowo im. Szarych Szeregów "Rój-Tom"

20 marca 1942 r. pierwsza kotwica – znak Polski Walczącej – pojawiła się w Warszawie

UDOSTĘPNIJ
/
158
fot. https://www.signs.pl/

Dziś objęta specjalną czcią i ochroną, w czasie wojny dająca nadzieję i podkreślająca, że Polska wciąż żyje – kotwica Polski Walczącej. To właśnie ona, zaprojektowana przez harcerską instruktorkę, studentkę historii sztuki na tajnym Uniwersytecie Warszawskim, Annę Smoleńską, stała się na lata symbolem walki z hitlerowskim okupantem.

Warszawa, rok 1942. Wymyślony przez Winstona Churchilla znak „V” – Victory (ang.zwycięstwo) nie odnosi już propagandowych skutków. Po tym, jak nazistowskie Niemcy przekuły go na „sieg” (niem. zwycięstwo) i spłonęła ustawiona przez okupanta na Adolf-Hitler-Platz (dzisiejszy pl. J. Piłsudskiego) wielka litera V, władze podziemne ogłosiły konkurs na możliwie łatwy do namalowania i ciekawy symbol, który miał pobudzać nadzieję na zwycięstwo.

Do tajnego konkursu zgłoszono 27 prac. Wybrano dwa projekty: kotwicy złożonej z liter P W oraz dwóch skrzyżowanych mieczy grunwaldzkich. Łatwość wykonania, nawet bez szablonów, skłoniła jednak Biuro Informacji i Propagandy AK do ostatecznego wyboru kotwicy.

I tak, Znak Polski Walczącej pojawił się na ścianach, tablicach, słupach ogłoszeniowych, płotach i murach okupowanej Warszawy. Malowany był głównie w nocy, przez harcerzy Szarych Szeregów uczestniczących w małym sabotażu. Pojawił się najpierw na ścianie znanej warszawskiej cukierni Lardellego, lokalu znanego z tego, że przebywała w nim elita, nie tylko polska ale i hitlerowska. Na cukierni kotwicę namalował, wykazawszy się ogromną odwagą, phm. Aleksy Dawidowski ps. „Alek”. Nie mniejszą wykazał się również phm. Jan Bytnar „Rudy”, który tenże znak umieścił na czole pomnika Lotnika.

Do dziś znak Polski Walczącej przypomina nam o trudnych czasach wojennej zawieruchy, która pochłonęła 60 milionów ludzkich istnień, w tym autorkę kotwicy, która zmarła na tyfus w obozie koncentracyjnym KL Auschwitz.