Strona Hufca ZHP Legionowo im. Szarych Szeregów "Rój-Tom"

GÓRA MOŻLIWOŚCI

UDOSTĘPNIJ
/
246

Harcerstwo w czasach pandemii wymaga wykształconych zastępowych i zaufania do nich. Ta funkcja jest najważniejsza nawet dla Sir Roberta Baden-Powella. Ostatni weekend był możliwością zorganizowania zbiórki zastępu na dowolny temat w dowolny (i bezpieczny) sposób. Zastępowi wybrali sprawności, które chcieli zrealizować oraz napisali konspekty. Kadra w tym czasie postanowiła wyjechać, pochodzić po górach, pozjeżdżać na nartach, ale przede wszystkim przeprowadzić warsztaty, kuźnicę i przygotować program obozu.

„Nasze górskie przygody zaczęły się po nieprzespanej nocy w pociągu, zrobiliśmy zakupy, przepakowaliśmy się w schronisku i wyruszyliśmy na szlak… Planem na ten dzień było zdobycie Kasprowego Wierchu, idąc niebieskim szlakiem z Kuźnic przez Boczań. Prognozy zapowiadały się dobrze, więc z optymistycznym nastawieniem wyruszyliśmy w drogę wraz z niespodziewanym gościem – byłym drużynowym Piętnastki – pwd. Marcinem Kądzikiem. Rozstaliśmy się w schronisku Murowaniec, gdzie zjedliśmy przepyszną szarlotkę. Po rozpoczęciu podejścia na Kasprowy, przekonaliśmy się, jak bardzo pogoda potrafi być zmienna w górach. Zaczął wiać silny wiatr, zmniejszyła się widoczność, dlatego postanowiliśmy wycofać się z ostatniej prostej na szczyt. W następnych dniach weszliśmy na Sarnią Skałę, Nosal, Kopieniec Wielki, a po drodze wyrobiliśmy roczny limit na bitwy na śnieżki. Co za udany wyjazd!” – dh Jakub Topór

Te wyczyny wędrownicze nie były naszym jedynym celem. Wyjechaliśmy na te kilka dni, aby skupić się na programie tegorocznego obozu naszej drużyny. Jako drużyna Wielopoziomowa chcemy wyraźnie oddzielić zajęcia Harcerzy Starszych, aby mogli skupić się na poszukiwaniu wartości, doświadczeń, umiejętności, a może nawet głębszych przemyśleń i marzeń. To oni zaplanują własny Rajd i część swoich zajęć. Będą mogli skupić się na tym, co ich rzeczywiście interesuje. Ograniczenie osobowe to idealny czas na pracę z kadrą. Tym razem skupiliśmy się na określaniu celów. Stworzyliśmy analizę SWOT (Mocne i słabe strony, szanse i zagrożenia) naszej drużyny i na jej podstawie określiliśmy, do czego chcemy dążyć na naszym obozie. Podczas długich wędrówek w góry przeprowadziliśmy wiele rozmów nt. przyszłości naszego środowiska. Te rozmowy były efektem warsztatów o ciągu wychowawczym, w ramach których poznaliśmy drogę od zucha do wędrownika w harcerskiej wersji gry „chińczyk”. Wyjazd przybliżył młodszym przybocznym, dla nich nową, wędrowniczą formę pracy – kuźnicę.

„Ostatniego wieczoru zebraliśmy się, aby porozmawiać o ważnych dla nas tematach. Na pierwszą rozmowę, wzięliśmy pod lupę piąty punkt prawa harcerskiego – Harcerz postępuje po rycersku. Rozważaliśmy, jak powinien postępować prawdziwy harcerz oraz czy istnieją granice tolerancji. Dyskusje przebiegły bardzo owocnie. Myślę, że każdy z nas wyniósł coś ciekawego z tych zajęć” – dh Michał Kądzik

„Co ja mam napisać? Świetnie było!” – dh. Katarzyna Zielińska
Na tym czterodniowym wyjeździe poznaliśmy nasze fizyczne możliwości, wyznaczając cele określiliśmy możliwości naszej drużyny, a podczas długich rozmów uświadomiliśmy sobie ogrom możliwości naszego środowiska. Z tych wszystkich powodów wynikła nazwa naszego wyjazdu – GÓRA MOŻLIWOŚCI.

pwd. Sławomir Chodorski – drużynowy 15 WTDH „Wilki” im. rodziny Rykaczewskich